|
KOLĘDA Ksiąd z wizytą duszpasterską, czyli po kolędzie, przegląda zeszyt do religii Wąskiego. Wąski opowiada o swoim nauczycielu - diakonie z Białorusi, który po pobycie na misjach urozmaica dzieciakom modlitwę, modląc się czasem w suahili. Ksiądz słucha zaciekawiony i przewraca kolejne kartki zeszytu. - Ten twój diakon, jest też chyba grafologiem. skomentuj (2) SPRAW SERCOWYCH NASTOLETNICH MĘŻCZYZN CIĄG DALSZY Siostra Grzesia też się kocha w Wąskim. Grzesiu wysłał Wąskiemu propozycję ultimatum : "Albo mi załatwisz Zuzię, albo dostaniesz też wpieprz od siotry". skomentuj (3) SPRAWY SERCOWE NASTOLETNICH MĘŻCZYZN Wąski otrzymał od Grzesia smsa z pogróżkami. Grzesiu zapowiedział bowiem Wąskiemu, że w poniedziałek mu wpieprzy (dokładnie tymi słowy). Od smsa do smsa okazało się, że Grzesiu rozmawiał na gadu gadu z Zuzią, która mu się bardzo podoba, a Zuzia powiedziała, że bardzo lubi Wąskiego. No więc Grzesiu się zdenerwował. Wąski, jak to Wąski, próbował załagodzić sytuację i powiedział, Grzesiowi, że lubić, to nie znaczy kochać, że na przykład Wąski lubi Grzesia, ale go nie kocha. Na co Grzesiu napisał, że Zuzia napisała, że ona Wąskiego trochę kocha. I w związku z tym, Bogu ducha winny Wąski, dostanie w poniedziałek wpieprz. Czekamy na rozwój wypadków. skomentuj (3) Z CYKLU : ZADANIA DOMOWE Rozprawka o podróżach. Fragment. Przytoczmy jeszcze jeden argument. Dzięki podróżom wzbogacamy się o niezapomniane przeżycia, które są najważniejszą częścią każdej podróży, gdyż ich utracic się nie da. 1 ----------------------------------------------------------------- 1 Nie licząc nieszczęśliwych wypadków, takich jak amnezja skomentuj (3) ZWARTY I GOTOWY Kartkówka z matematyki. Wąski wpadł w panikę, gdy pani podyktowała pytanie : - Co to jest ZWARTOŚĆ liczbowa. Nie wiem czy pani się przejęzyczyła, czy Wąski źle usłyszał, w każdym razie definicję zwartości liczbowej Wąski wymyślił - totalnie bzdurną, bo nie można przecież zdefiniować czegoś, co nie istnieje. Najbardziej zdumiewa mnie jednak fakt, że otrzymał 1/4 punktu. skomentuj (2) BYŁO OBOISTÓW WIELU Pytany o skryte marzenia Wąski wyznał, że chciałby grać na oboju. Tak, doznaliśmy z Krępym szoku. Ale potem zaczęliśmy działać i tak Wąski stał się uczniem ogniska muzycznego. Nie miałam pojęcia, że wydobycie dźwięku z oboju jest takie trudne (próbowałam, owszem, ale bez rezultatu). Wąski natomiast, gdy tylko dostał do ręki instrument (na drugiej lekcji, bo na pierwszej uczył się wydobwać dźwięk ze stroika), zagrał hejnał, El Condor Pasa oraz Wśród nocnej ciszy. Wprawdzie pani nauczycielka powiedziała mu, łapiąc się za głowę, że gra nieczysto, no ale nie czepiajmy się drobiazgów. Grał. Sąsiedzi na razie nie zgłaszają sprzeciwu. skomentuj (2) ŚWIĘTY Wąski zadomowił się już w nowej szkole, a ja zostałam z łapanki wzięta do trójcy klasowej. - To może mama Wąskiego? - zapytała Pani Wychowawczyni i zamrugała oczkami. A Wąski ostrzegał, że ona tak mruga i nie można jej sie oprzeć. Przez chwilę się opierałam, że ja zawsze chętnie pomogę, ale w trójce klasowej, to niekoniecznie muszę działać. Na co Pani Wychowawczyni zamrugała ponownie. - Bardzo prosimy. Dziękuję. - I tak zostałam członkiem. Wąski natomiast, pytany czy nie zbroił czegoś ostatnio, odparł: - No coś ty. Ja święty jestem. Niedawno to nawet motyl na mnie usiadł! skomentuj (1) |
||||